O szkole
IWONA JARZĄBEK - WILKUS
15 kwietnia pożegnaliśmy śp. Iwonę. Jakże trudno ubrać w słowa nasz ból i smutek. Jakże trudno pogodzić się z tym, że odchodzi ktoś tak młody, tak potrzebny, tak głęboko wpisany w nasze codzienne „tu i teraz”. Jako społeczność Szkoły Podstawowej im. Św. Brata Alberta w Sierockiem żegnamy wspaniałego człowieka, dobrego dyrektora i oddanego nauczyciela.
Ksiądz Mieczysław Maliński tak pięknie pisał o tym, co to znaczy być nauczycielem.
Być nauczycielem…Uczyć dodawania, odejmowania,
stawiania liter, stulania liter w słowa,
układania słów w zdania poprawne stylistycznie.
Potem w domu siedzieć bez końca nad zeszytami
przy poprawianiu głupich błędów. I troszczyć się
ustawicznie o dzieci.Właśnie ta troska o dobro ucznia i drugiego człowieka towarzyszyła śp. Iwonie każdego dnia pracy zawodowej. Iwona była kimś, kto wierzył w sens edukacji. W swojej pracy nie ograniczała się do programów i podręczników. Widziała w każdym uczniu potencjał, który należy odkryć, pielęgnować i wspierać Bycie nauczycielem nie było dla niej zawodem. To była misja. Powołanie, które realizowała każdego dnia – w klasie, na korytarzu, w gabinecie, w rozmowie, w spojrzeniu. Widziała więcej, słyszała więcej, rozumiała więcej. Potrafiła dostrzec to, czego inni czasem nie zauważali – cichy smutek ucznia, niepewność, potrzebę wsparcia. I była tam zawsze.
Jako dyrektor nie stała ponad ludźmi – była obok nich. Razem z nauczycielami, młodzieżą i rodzicami. Tworzyła środowisko oparte na relacji i wzajemnym szacunku, Szkołę, w której każdy miał swoje miejsce.
A kiedy mówiła o pomaganiu – nie były to tylko słowa. Wolontariat był Jej sercem. Uczyła młodych ludzi, że człowieczeństwo mierzy się tym, ile dobra jesteśmy w stanie dać innym. Dostrzegała potrzebujących, organizowała pomoc, inspirowała. Pokazywała, że nawet w małych gestach jest wielka siła. Przyjęte prze nią motto Góry sięgają chmury znalazło odzwierciedlenie w Jej życiu.
Zostawiła po sobie coś więcej niż tylko wspomnienia. Zostawiła ludzi, którzy dzięki Niej stali się lepsi. To jest Jej najpiękniejsze dzieło. Jej życie i postępowanie było wyjątkowe. To nie przypadek, że przyszła na świat w dniu, w którym Kościół wspomina Narodzenie Najświętszej Maryi Panny. Odeszła w niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Dziś trudno mówić „żegnaj”. Bo ktoś taki nie odchodzi zupełnie. Śp. Iwona zostanie w tych wszystkich pięknych rzeczach, które dzięki Niej się wydarzyły. W sercach i pamięci uczniów, nauczycieli, pracowników obsługi i rodziców.
Iwonko, dziękujemy Ci za osiem lat wspólnej pracy dla dobra naszej szkoły. I za ostatnią lekcję, jakiej nam udzieliłaś, być może najważniejszą, kiedy pokazałaś, jak należy przyjmować cierpienie, którego - po ludzku sądząc – zrozumieć nie można.
Dziękujemy za Twoje serce. Za Twoją siłę. I Twoją obecność. Spoczywaj w pokoju.
Iwona Jarząbek-Wilkus pośmiertnie uhonorowana tytułem
„Zasłużony dla Gminy Biały Dunajec”
Wyróżnienie przyznano w uznaniu działalności zawodowej, społecznej oraz zaangażowania
w życie lokalnej społeczności. Pamiątkowy akt odebrał jej mąż Rafał Wilkus wraz
z dziećmi. W swoim wystąpieniu podziękował Radzie Gminy Biały Dunajec
za podjęcie uchwały o przyznaniu tytułu.Jak podkreślił, wyróżnienie ma dla rodziny szczególne znaczenie, ponieważ jest wyrazem pamięci o pracy Iwony oraz dobru, które przekazywała innym.
- Iwona zawsze bardzo poważnie traktowała swoją pracę i służbę drugiemu człowiekowi. Edukacja była dla niej nie tylko zawodem, ale przede wszystkim misją.
Była blisko ludzi, angażowała się w działalność społeczną, w wolontariat i pomoc potrzebującym - powiedział jej mąż.